Uniwersalność w jednym słowie. Czyli czerń i biel. Co prawda tej bieli jest mniej niż czerni, ale golf wyrównuje te proporcje. Stylizacja na luzie z nutką elegancji. Nie jestem za łączeniem marynarki z trampkami, ale w tym wydaniu chciałem przełamać lody. Myślę, że mi się udało. A Tobie ? Podoba się?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz