Musiałem poukładać trochę spraw, ale powracam. Tęskniąc za słodką przeszłością, idąc w dziką przyszłość. Pokazuję Wam moją najnowszą stylizację. Jej przygotowanie było treściwe i krótkie. Jestem kontrowersyjny i lubię pokazywać dziwne rzeczy.
Fashion of Ksawery
niedziela, 2 lutego 2014
sobota, 19 października 2013
Worried world
Otulający żałosny mnie świat. Nie mogąc nic zrobić. Próbując się ukryć za kłamstwami, chowam się dobrze. No niezbyt to pocieszające. Pokazując siebie negatywnym świetle, nie robię nic dobrego. Ale jednocześnie złego. Gdyż powiadam prawdę. A to chyba dobre? Tak ? Dobrze mówię? Czy znów pokazuję swoją żałosną stronę siebie ? Dobra, mniejsza. To chyba blog jakiegoś 'emo' nastolatka. Nie wiem co się ze mną dzieje. Ale chyba kiedyś przejdzie. Mam nadzieję. Chcę się obudzić z tego koszmaru.
wtorek, 15 października 2013
Autumn depression
Jesienna depresja. Was też dopadła? Mimo, że jest piękna i złota, mój humor nie dopisuje mi. Ale dlaczego? Raczej opowiadać o tym nie chcę. Nie zadowalaj ludzi, bo i tak nic to nie da. Ważne byś zadowolił siebie. Próbuję. Lecz czy mi się udaje? No właśnie nie za bardzo. Chcę każdego uszczęśliwić, ale ludzie tego nie doceniają. Widzą tylko te złe uczynki. Tych dobrych nie zauważają. A szkoda. Siedząc przed komputerem, w słuchawkach, słuchając zamulających piosenek Lany czy Florence, nie zauważyłem, jak ten czas szybko mija. Nawet nie wiem kiedy liście zaczęły spadać i stawać się brązowe. Szkoda, że nie mam dobrego aparatu. Chętnie porobiłbym zdjęcia. Może nawet je opublikowałbym. Ale nie sądzę, żebym był dobrym fotografem. Właśnie wyszedłem na balkon. Widzę piękny zachód słońca. Szkoda, że nie mam z kim porozmawiać o tym pięknym zjawisku. Szkoda, że przy zachodzie nie mam się do kogo przytulić. Szkoda, że nie mogę pocałować ukochanej. Tak, banalne. Ale piękne, prawda?
poniedziałek, 7 października 2013
Other me.
Dystans wobec ludzi jest coraz większy. Możliwość ucieczki od realnego świata powiększa się. Zmieniam się, choć nie wiem czy na dobre. Czasem mam ochotę podciąć sobie żyły. Ale na samą myśl mnie boli. Patrząc na swoje ręce, wyobrażając ślady czegoś ostrego na mojej skórze. Chcąc spróbować, lecz zawsze jest ta niepewność, może po prostu brak odwagi. Tchórząc w ostatniej chwili.
Wracając do stylizacji, dziś jej nie będzie. Nie chcę by blog był tylko o zewnętrznym świecie, ale też chcę by miał elementy życia wewnętrznego.
Wracając do stylizacji, dziś jej nie będzie. Nie chcę by blog był tylko o zewnętrznym świecie, ale też chcę by miał elementy życia wewnętrznego.
sobota, 5 października 2013
Blue jeans
Zainspirowany pieśnią Lany. Muzyka ta często jest w reklamie Intimissimi. Właśnie teraz też leci. Czemu ten tytuł? Bo kolor dżinsów. Wybaczcie, że długo nie pisałem. Coraz mniej trzymam się stardoll. Nie wiem. Mam 17 lat. To chyba nie zabawa dla mnie. Jednak mam nadzieję że coś będzie mnie trzymać, bym tu był. Bo może to kiedyś uratuje mi tyłek. Ale też po to, bym coś tworzył. A nie tylko siedział na dupie i nic nie robił. Stylizacja szokująca. Jak zawsze. Czyli brak zszokowania. Podoba mi się twarz. Jest monotonna. Ale ma coś w sobie. Może to przez oczy, może przez włosy. Nie wiem. Ale coś daje tego uroku, że po prostu mi się podoba.
wtorek, 17 września 2013
Biała śmierć.
Ogarniający mnie smutek. Siedząc przy ciepłym kakao. Patrząc na płaczące okna. Półmrok w pokoju. I ta myśl. Tracąc zaufałość wobec mnie. Brak motywacji. Brak tej wewnętrznej więzi, która kiedyś była. Jestem paradoksalny. To był krótki wstęp do stylizacji. Od bardzo długa nie byłem tu. Wybaczcie. Czasem są takie momenty w życiu, gdzie nie ma weny. Tak jest ze mną. Wracając do outfit'u. Nic oryginalnego. Czyli w całej okazałości ja. Tak, ja. Czyli czerń i golf. Kapelusz często się pojawia. Bo bardzo go lubię. Marynarki. Mógłbym je nosić na okrągło. Spodnie rurki. Kocham je za dopasowanie do doll. Buty nawiązują do golfu. Czyli kolor.
niedziela, 25 sierpnia 2013
Power flower
Dzisiejsza stylizacja to klasyczne połączenie czerni z kwiatami ! Lubię kwiaty. A zwłaszcza ich piękny zapach. Jest niesamowity. Ale dość o kwiatach. Pora na stylizację. Co zawiera ? Sami widzicie. Kapelusz, który kocham. Sam bym chciał taki mieć u siebie w szafie ( w realu). Co dalej ? Okulary, które mają śliczny kolor. A' la pudrowy róż. Następna jest koszula, która jest komiczna. Ale te wzory mają jednak coś w sobie. O spodniach nie ma co opowiadać. Gdy zobaczyłem torebkę, wiedziałem, że z tą kozulą będzie się idealnie komponować, podobnie jak buty. Chociaż do butów mam większe obawy, gdyż kolor kwiatów na obuwiu nie odpowiada kolorowi kwiatów z koszuli. Ale zaryzykowałem. I jak myślicie? Dobrze zrobiłem?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



