sobota, 19 października 2013

Worried world

Otulający żałosny mnie świat. Nie mogąc nic zrobić. Próbując się ukryć za kłamstwami, chowam się dobrze. No niezbyt to pocieszające. Pokazując siebie  negatywnym świetle, nie robię nic dobrego. Ale jednocześnie złego. Gdyż powiadam prawdę. A to chyba dobre? Tak ? Dobrze mówię? Czy znów pokazuję swoją żałosną stronę siebie ? Dobra, mniejsza. To chyba blog jakiegoś 'emo' nastolatka. Nie wiem co się ze mną dzieje. Ale chyba kiedyś przejdzie. Mam nadzieję. Chcę się obudzić z tego koszmaru.

wtorek, 15 października 2013

Autumn depression

Jesienna depresja. Was też dopadła? Mimo, że jest piękna  i złota, mój humor nie dopisuje mi. Ale dlaczego? Raczej opowiadać o tym nie chcę. Nie zadowalaj ludzi, bo i tak nic to nie da. Ważne byś zadowolił siebie. Próbuję. Lecz czy mi się udaje? No właśnie nie za bardzo. Chcę każdego uszczęśliwić, ale ludzie tego nie doceniają. Widzą tylko te złe uczynki. Tych dobrych nie zauważają. A szkoda.  Siedząc przed komputerem, w słuchawkach, słuchając zamulających piosenek Lany czy Florence, nie zauważyłem, jak ten czas szybko mija. Nawet nie wiem kiedy liście zaczęły spadać i stawać się brązowe. Szkoda, że nie mam dobrego aparatu. Chętnie porobiłbym zdjęcia. Może nawet je opublikowałbym. Ale nie sądzę, żebym był dobrym fotografem. Właśnie wyszedłem na balkon. Widzę piękny zachód słońca. Szkoda, że nie mam z kim porozmawiać o tym pięknym zjawisku. Szkoda, że przy zachodzie nie mam się do kogo przytulić. Szkoda, że nie mogę pocałować ukochanej. Tak, banalne. Ale piękne, prawda?

poniedziałek, 7 października 2013

Other me.

Dystans wobec ludzi jest coraz większy. Możliwość ucieczki od realnego świata powiększa się. Zmieniam się, choć nie wiem czy na dobre. Czasem mam ochotę podciąć sobie żyły. Ale na samą myśl mnie boli. Patrząc na swoje ręce, wyobrażając ślady czegoś ostrego na mojej skórze. Chcąc spróbować, lecz zawsze jest ta niepewność, może po prostu brak odwagi. Tchórząc w ostatniej chwili.
Wracając do stylizacji, dziś jej nie będzie. Nie chcę by blog był tylko o zewnętrznym świecie, ale też chcę by  miał elementy życia wewnętrznego.

sobota, 5 października 2013

Blue jeans

 
 
Zainspirowany pieśnią Lany. Muzyka ta często jest w reklamie Intimissimi. Właśnie teraz też leci. Czemu ten tytuł? Bo kolor dżinsów. Wybaczcie, że długo nie pisałem. Coraz mniej trzymam się stardoll. Nie wiem. Mam 17 lat. To chyba nie zabawa dla mnie. Jednak mam nadzieję że coś będzie mnie trzymać, bym tu był. Bo może to kiedyś uratuje mi tyłek. Ale też po to, bym coś tworzył. A nie tylko siedział na dupie i nic nie robił. Stylizacja szokująca. Jak zawsze. Czyli brak zszokowania. Podoba mi się twarz. Jest monotonna. Ale ma coś w sobie. Może to przez oczy, może przez włosy. Nie wiem. Ale coś daje tego uroku, że po prostu mi się podoba.